Koczownicy.pl
Ludy Europy Wschodniej
PO PRZEKROCZENIU WOŁGI

„Roku 6562 (1054). (…) Tegoż lata przychodził Bołusz z Połowcami i zawarł Wsiewołod pokój z nimi, i powrócili Połowcy, skąd przyszli. (…) Roku 6569 (1061). Przyszli Połowcy po raz pierwszy na ziemię ruską wojować; Wsiewołod zaś wyszedł przeciw nim, miesiąca lutego, 2 dnia. I gdy się bili, zwyciężyli Wsiewołoda, i pustosząc, odeszli. To było pierwsze zło od pogańskich i bezbożnych wrogów. Był zaś kniaziem ich Iskał”.

„Powieść minionych lat”
[Rozmiar: 24198 bajtów]

Znane są stosunkowo liczne źródła pisane, na podstawie których można zrekonstruować historię i kulturę Połowców od momentu, gdy pojawiają się oni na europejskiej arenie dziejów. Należą do nich latopisy, z których najważniejszym jest tzw. „Powieść doroczna” lub „Powieść minionych lat”, powstała w latach 20-tych XII w., sięgająca 1117 r. Inne źródła to kodeksy: Ławrientiewski, pochodzący z II połowy XIV w., Hipacki z początku XV wieku i kronika Radziwiłłowska (Królewiecka) z XII w., zawierająca przedstawienia ikonograficzne tych koczowników (zachowana kopia pochodzi z XV w.). O Połowcach traktuje staroruski poemat „Słowo o wyprawie Igora na Połowców”, powstały w latach 1185-1187, którego anonimowy autor najprawdopodobniej uczestniczył w bitwie. Kolejne zapisy wiążą się z relacjami XIII-wiecznych podróżników. Najbardziej lirycznym śladem w literaturze, odnoszącym się do obecności Połowców w Europie są wiersze azerbejdżańskiego poety Nizamiego, opisującego obyczaje tego ludu (np.: pokłon przed idolami, składanie im ofiar). Warunki bytowania, gospodarkę i przejawy kultu opisywali w swych relacjach przebywający m.in.: wśród Połowców posłowie z Zachodniej i Środkowej Europy. Franciszkanin Giovanni da Pian del Carpine, poseł papieża Innocentego IV, któremu towarzyszył również franciszkanin, Benedykt Polak, podróżowali w latach 1245 – 1247 na dwór wielkiego chana Gujuka. Celem podróży było zebranie wiadomości o Mongołach i ich państwie. Z podobną misją wysłany został poseł króla francuskiego Ludwika IX, franciszkanin Willem de Ruysbroec.

Opisową nazwę Połowcy” wywodzono od staroruskiego słowa, oznaczającego „płowy, żółtawy, słomiano-żółty” i wiązano ją z kolorem włosów tego ludu, co jest sprawą dyskusyjną, biorąc pod uwagę ich pochodzenie etniczne (turskie z silnymi elementami mongolskimi). Inne znaczenie tego terminu wywodzi się od zapisanego w kronikach ruskich pojęcia „onopołowcy” – oznaczającego ludność „żyjącą po tamtej połowie” rzeki, a więc nowych sąsiadów Rusinów. Połowców nazywano także Kipczakami (źródła orientalne) lub Kumanami (kroniki bizantyńskie, węgierskie).

Na początku XI w. Kipczacy i Kimacy pojawili się za Wołgą, a następnie dotarli do Dniepru. W 1054 r. obecność ludności, określanej w kronikach jako Połowcy na terenie stepów nadczarnomorskich odnotował latopis (cytat powyżej). W 1055 r. nastąpił pierwszy kontakt z Rusią i dalsza ekspansja na południowy zachód. Wkrótce stepami władali nowi przybysze. W kronice hipackiej zapisano: „Całą połowiecką ziemię mierzy Wołga i Dniepr”. Po zajęciu terenów nadczarnomorskich Połowcy weszli dość szybko w kontakt z miejscową ludnością, pod wpływem której część z nich przeszła na wpół osiadły tryb życia. Zaczęły powstawać osady połowieckie, ośrodki rzemiosła związanego z hodowlą i kamieniarstwem. W dorzeczu Dońca Siewierskiego istniały miasta-grody, nazwane od imion chanów-założycieli: Szarukan, Sugrob i Balin. Podstawowym przedmiotem handlu pozostały produkty hodowli. Połowcy kontrolowali wszystkie szlaki handlowe, przebiegające przez ich ziemie, w tym najważniejsze: grecki, solny i żelazny. Kupcy byli bezpieczni na ziemiach Połowców, gdyż nawet w czasie wojny nie podali ofiarami grabieży. Ordy z ogromnymi stadami koni, owiec, kóz, bydła i wielbłądów zajmowały wszystkie nadające się do koczowania tereny. Jeśli istniała taka możliwość, zajmowano sąsiednie terytoria, wypasano pola, porywano stada, brano w niewolę lub przyłączano do siebie ludność miejscową. Koczowiska oddzielnych ord i rodów to rozrastały się, to zmniejszały w zależności od energii i siły chanów. Ekonomia przyjmowała charakter taborowego sposobu koczowania, przy którym koczował cały naród, przesuwając się ze stadami w ciągu całego roku.

0107 Donieck 2007-8

Od 1060 r. rozpoczęła się ekspansja militarna na sąsiednie terytoria. Połowcy zorganizowali 40 pochodów na Ruś, w tym dwa na Kijów, o czym skrupulatnie zaświadczają kroniki. Dwa lub trzy wypady na zachód, do Polski, raz na Węgry, sześć razy na Księstwo Halickie, wielokrotne pochody na bogate prowincje bizantyńskie (1089, 1091-1092, 1095 oraz XII-wieczne z 1114, 1148, 1187 i 1192 r.) świadczą o doskonałej organizacji militarnej, odwadze, wytrzymałości tego ludu. W ciągu XI w. najbardziej zagrożeni książęta ruscy praktycznie nie organizowali działań ofensywnych, co spowodowane było m.in.: trudnościami w lokalizacji połowieckich ord na rozległych obszarach stepu.

W chwili przybycia na tereny nadczarnomorskie w społeczeństwie połowieckim przeważały elementy systemu patriarchalnego. Podstawową jednostkę społeczną stanowił ród oparty na więzach krwi. W hierarchii społecznej najwyżej stali przywódcy plemienni - chanowie, niżej - wybierani spośród starszyzny i tworzący starszyznę naczelnicy rodów - begowie. Dalej w drabinie społecznej stali wolni wojownicy, zajmujący się w okresach spokoju hodowlą. Niżej stała służba, rzemieślnicy, jeńcy i niewolnicy. Wysoką pozycję zajmowały kobiety – oprócz czynności związanych z życiem codziennym zajmowały się one obroną taborów i stad. Kobiety-wojowniczki uczestniczyły w wyprawach wojennych. Anna Komnena informuje, że „dziewczęta i kobiety jeżdżą wierzchem i zręcznie skaczą – jak mężczyźni”. Przypuszcza się, że w wyżej stojących rodach istotną rolę w dziedziczeniu odgrywał ród matki.

W początkach XII w. granice terytorium połowieckiego zaczynały się krystalizować i utrwalać. Na przełomie XI i XII w. powstał nowy układ społeczny: patriarchalno-feudalny. Sojusze poszczególnych,licznych ord wraz ze wzrostem znaczenia rodowej arystokracji, zaczęły przekształcać się w struktury państwowe, o różnym stopniu trwałości. Były to związki połowieckie. W ciągu XII i początkach XIII w. takich związków było osiem:


  1. związek Połowców naddnieprzańskich, do których zaliczały się trzy duże ordy (zaorelska, samarska i nadporoska),

  2. związek Połowców łukomorskich, w końcu XII w. przyłączony do naddnieprzańskiego,

  3. związek Połowców donieckich (zwanych też dolnodonieckimi),

  4. związek Połowców pomorskich lub nadazowskich, przyłączonych z czasem do dolnodonieckich,

  5. związek Połowców dońskich (górnodonieckich),

  6. związek Połowców przedkaukazkich,

  7. związek Połowców krymskich,

  8. związek Połowców powołżańskich.

Dwa spośród ww, najpotężniejsze: naddnieprzański i dolnodoniecki, wchłonęły nie tylko bliskie terytorialnie ordy, ale i sąsiadujące z nimi słabsze sojusze. Oprócz tego obydwa związki – chanaty często wspólnie organizowały pochody na Ruś.

Dla Rusi sąsiedztwo to było nieszczęściem – napady Połowców na ziemie ruskie trwały aż do najazdu mongolskiego (przez 180 lat) i przypadły w okresie rozdrobnienia dzielnicowego i walk wewnętrznych między książętami ruskimi. Pierwszym władcą, który pokonał Połowców i zapędził ich aż na tereny przyuralskie, a dzięki temu zapewnił lata spokoju na Rusi był Włodzimierz Monomach. Po nim jego syn Mścisław rozbił Połowców w 1129 r. Kolejnym etapem był okres ponownej przewagi Połowców, spowodowanej konfliktami między Olegowiczami i Monomachowiczami o władzę na tronie kijowskim. Niektórzy z nich korzystali z pomocy Połowców, razem z nimi grabiąc miasta i ziemie krewnych (sojusze z Olegowiczami, księciem Jerzym Dołgorukim). Inni zapewniali sobie pokój dzięki związkom matrymonialnym z połowieckimi księżniczkami. Kolejny etap charakteryzowały starcia zbrojne i najazdy, prowadzone ze zmiennym szczęściem przez obie strony (zwycięstwo Światosława Wsiewołodowicza, klęska Igora Światosławowicza). W latach 1190-1193 doszło do ostatnich walk połowiecko-ruskich, zakończonych zwycięstwem Rusi i upadkiem potęgi militarnej Połowców. W latach 20-tych XIII w. zagrożenie mongolskie spowodowało zjednoczenie sił niedawnych wrogów. Pomimo tych wysiłków 31 maja 1223 r. doszło do krwawej bitwy nad rzeką Kałką, w której wojska rusko-połowieckie doznały druzgocącej klęski.

W stepach połowieckich w latach 1238-1239 rozbito pozostałe tam ordy, część ludności wzięto do niewoli i uprowadzono do Mongolii, większość Połowców uznała zwierzchnictwo mongolskie. Bogate połowieckie pochówki męskie i żeńskie, datowane najwcześniej na II ćwierć XIII w. wskazują, iż spora część zbiegłej na Ruś Halicką, Węgry czy do Egiptu ludności połowieckiej dość szybko wracała na tereny swoich koczowisk dobrowolnie, lub wzywana nakazem chanów mongolskich, którym zależało na odbudowie struktury gospodarczo-ekonomicznej tych rejonów. Zapewne po pierwszym starciu z Mongołami część arystokracji rodowej Połowców, nie zgadzających się na podporządkowanie swoich ord Batu, została wymordowana, część zaś – za chanem Kotjanem – osiedliła się i wkrótce zasymilowała z ludnością Węgier, zaś Burczewicze utworzyli nawet mamelucką dynastię sułtanów w Egipcie. Znaleziska pochówków świadczą jednak, iż w stosunkowo krótkim czasie, bo już w latach 60-tych XIII w. połowiecka arystokracja rodowa z powrotem odzyskała wpływy, poddając się dobrowolnie Dżyngisydom i często podporządkowywała sobie także ludność ruską. Wolna ludność połowiecka uległa w nowej rzeczywistości asymilacji kulturowej i etnicznej tak z najeźdźcami, jak i ludnością, którą „zagarnęła” w połowie XI w.



POLSKIE ŹRÓDŁA PISANE O POŁOWCACH

„Zdarzyło się bowiem po dopiero co dokonanym przepasaniu go (Bolesława) pasem rycerskim, że Połowcy zebrali się naraz w niezliczonej masie i mając się rozbiec wedle zwyczaju po całej Polsce, podzielili się na trzy lub cztery części opodal od siebie i nocną porą przepłynęli przez Wisłę. Z brzaskiem dnia następnego gwałtownym marszem rozbiegając się i zagarniając niezliczone łupy, obciążeni zdobyczą powrócili pod wieczór na drugi brzeg rzeki i tamże bezpieczni a zmęczeni rozbili namioty na nocny spoczynek. (...) Bóg (..) podniecił odwagę garstki wiernych i za ich atakiem w chwale dnia niedzielnego odniósł triumf ramieniem swej potęgi. Od tego czasu Połowcy tak osłupieli, że za panowania Bolesława nie śmieli zajrzeć do Polski”..



Kronika Galla Anonima

Tak relacjonował mającą miejsce około 1101 roku konfrontację zbrojną pomiędzy rycerstwem polskim i połowieckimi najeźdźcami Gall Anonim. Klęska zadana przez Bolesława Krzywoustego nie zniechęciła koczowników i około 1135 roku Połowcy jeszcze raz najechali ziemie polskie – zagon ich sięgnął Wiślicy, którą spalili. Droga na zachód w stosunku do połowieckich koczowisk wiodła wzdłuż biegu Dniepru i ograniczona była zwartym masywem leśnym, przez który trudno było przedostać się konnicy. Jedynie w międzyrzeczu Dniepru i Bugu istniało wąskie przejście, którym „na Lachów” chodzili Połowcy. Robili to jednak niechętnie – w Polsce pojawili się dwu lub trzykrotnie. Ich późniejsza obecność na ziemiach polskich wiązała się z interwencjami zbrojnymi w rozgrywkach dynastycznych. Jako najemnicy obok oddziałów ruskich brali udział w walkach Władysława II Wygnańca przeciwko jego braciom przyrodnim w 1146 r.





Bibliografia:


Anna Komnena „Aleksjada”
2005 - (red) O. Jurewicz; Zakład Narodowy im. Ossolińskich – Wydawnictwo, Wrocław; De Agostini Sp.z o.o., Warszawa.

Bazylow L.
1985 - Historia Rosji; tom I; Państwowe Wydawnictwo Naukowe; Warszawa.

Jasienica P.
1993 - Trzej kronikarze; Czytelnik; Warszawa.
Kronika Galla – wybrane fragmenty w tłumaczeniu R. Grodeckiego.

Jasiński T.
1988 - Przerwany hejnał; seria: Dzieje Narodu i Państwa Polskiego; KAW; Kraków.

Najstarsza kronika kijowska „Powieść minionych lat”
2005 - (red) F. Sielicki, Zakład Narodowy im. Ossolińskich – Wydawnictwo, Wrocław; De Agostini Sp.z o.o., Warszawa.

Słownik Starożytności Słowiańskich.
Encyklopedyczny zarys kultury Słowian od czasów najdawniejszych do schyłku XII wieku; t. II; 1964; (red.) Labuda G., Kowalenko W., Lehr-Spławiński T., Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk; Wrocław.

Zientara B.
1978 - Władysław II Wygnaniec (w:) Poczet królów i książąt polskich; (red.) Garlicki A.; Czytelnik; Warszawa.

Ефимов К. Ю.
2000 - Золотоордынские погребения из могильника „Олень-Колодезь”; Российская Архeoлoгия, Нo. 1; (рeд.) В. И. Гуляев; Российская Aкaдeмия Нaук Институт Aрхeoлoгии РАН; Издaтeльствo «Нaукa»; Мoсквa; c. 167-182.

Отрощенко В. В., Рассамакін Ю. Я.
1986 - Половецький комплекс Чингульського курганa; Археологія, Но. 53, (ред.) І. І. Артеменко; Институт Aрхeoлoгии AН УРCP; Київ, с. 14 - 35.

Плетнева С.А.
1958 - Пeчeнeги, Тopкu u Пoлoвцы в южнoруccких стeпях; (в: ) Труды Вoлгo-Дoнскoй Экcпeдиции; Т. 1; Мaтeриaлы u uccлeдoвaния пo aрхeoлoгии СCCP; Нo. 62; c. 151 – 266. 1974 – Пoлoвецкие каменные извaяния; АCCCP; (рeд.) Б. A. Рыбакoв; Aкaдeмия Нaук CCCP Институт Aрхeoлoгии; Издaтeльствo «Нaукa»; Мoсквa

Тoлoчкo П. П.
1999 - Кoчeвыe нaрoды стeпeй и Киeвскaя Русь; Абрис; Киeв.

Шалабудов В. Н.
1990 - Ещё раз о находках распрямленных гривенв в половецких погребениях; (в:) Исследования по археологии Поднепровья; Днепропетровск, c.109-111.