
![]() |
Podczas prac, konserwatorskich, lipiec 2009. |
03 lipca 2008 roku ekipa archeologów i konserwatorów z Polski i Czech przybyła do przysiółka Komsomolski Podsiołok, w rejonie wołnowachskim, na miejsce wyznaczone na bazę naukową. W tym samym dniu odbyto krótką kwerendę na stanowisko archeologiczne oraz na miejsce ekspozycji połowieckich stel antropomorficznych przy Vielikoanadolskim Muzeum Lasu. Muzeum posiadało w swej kolekcji 24 egzemplarze rzeźb, z czego 20 podstawą umocowano w murku, obłożonym kamieniami. 4 dalsze –będące w najgorszym stanie, wkopano w trawnik przed budynkiem muzeum.Całość wyglądała przygnębiająco, jakkolwiek posągi wywarły ogromne wrażenie tak na konserwatorach, jak i archeologach. Po krótkiej naradzie stwierdzono, że zamiast planowanych 3 posągów studenci konserwacji pod kierownictwem dyplomowanego konserwatora rzeźby wykonają techniczną konserwację takiej ilości stel, jaką zdołają zabezpieczyć w określonym terminie pobytu (3 tygodnie) oraz przy pomocy tej ilości substancji chemicznych, którą dysponowała ekipa.
![]() |
Podczas prac konserwatorskich, lipiec 2009. |
![]() |
Podczas prac konserwatorskich, lipiec 2009. |
![]() |
Podczas prac konserwatorskich, lipiec 2009. |
![]() |
Ekipa archeologów i konserwatorów z Polski, Czech i Ukrainy, lipiec 2008. |
Prace konserwatorskie przeprowadzone na stelach antropomorficznych w sezonie badawczym 2008 przez krakowski zespół należą do pierwszych tego typu działań na terenie Ukrainy. Założeniem programu jest ratowanie tych kamiennych posągów przed dewastacją i zniszczeniem. Podczas pobytu okazało się także, że nie mniej ważne jest edukowanie zarówno ludności miejscowej, jak i licznie odwiedzających po serii audycji telewizyjnych i publikacjach prasowych to miejsce turystów. Świadomość historyczna jest niestety nikła, choć zdarzały się spotkania z ludźmi zdającymi sobie sprawę z wartości narodowej tych i innych grup zabytków i ubolewających nad kompletnym brakiem zainteresowania ich losem przez władze i własnych rodaków. Czy ten pionierski program będzie kontynuowany, zależy nie tylko od inicjującego ten proces autora, gotowego w każdej chwili zorganizować ekspedycję złożoną z fachowców z dziedziny archeologii, konserwacji zabytków i nauk pomocniczych. Nie wystarcza tu pasja jednostki ani bezinteresowność przyjaciół.
![]() |
Rzeźby po konserwacji w sezonie 2008, stan wiosną 2009. |
![]() |
Rzeźby czekające na konserwację planowaną w sezonie 2011. |
Z przykrością nadmienić należy, iż polskie fundacje, oficjalnie propagujące współpracę (także kulturalną i naukową) z Ukrainą odmawiały pomocy w organizacji i finansowaniu tego projektu, zasłaniając się statutami lub brakiem środków. Jest to niezrozumiałe dla autora działanie, jakkolwiek cenne ze względu na doświadczenie, gdzie nie należy zwracać się o wsparcie.
Żaden z uczestników ekspedycji nie pobierał za swoją pracę wynagrodzenia, wszyscy przyjechali na własny koszt. Symboliczne kwoty rekompensujące koszty podróży uzyskali jedynie studenci IAUJ z funduszu uniwersyteckiego. Na koniec warto nadmienić, że gdyby oszacować rzeczywiste koszty robocizny i zakupu specyfików, nie licząc dojazdu, zakwaterowania i wyżywienia, za które Muzeum musiałoby zapłacić dyplomowanym konserwatorom, suma ta wyniosłaby ponad 14 tysięcy Euro.
Efekty konserwacji wybranych egzemplarzy kamiennej rzeźby antropomorficznej przedstawiono w Galerii.
Copyright © 2007 zespół Koczownicy.pl